wtorek, 13 października 2015

Bardzo dużo i jeszcze wiecej

Niestety Wonska Gonska musiała na jakiś czas trochę ucichnąć. Wiele rzeczy się wydarzyło, tych dobrych lecz tych złych także. Coś się skończyło, a coś innego zaczęło. Tak jak i nasza złota jesień. Zaczęło być mroźno, jeszcze trochę i będzie pełno śniegu wszędzie. To tak odbiegając od tematu trochę.
Nowy post, więc też czas na rozważania #wonskiejgonskiej. Mianowicie dzisiaj w temacie będą uczucia, emocje i reszta pierdół.
Czy warto okazywać jakiekolwiek emocje ? Pokazywać co aktualnie czujemy, czy lepiej przybrać maskę "nic się nie stało, jest ok" ?
Zawsze zadaję sobie to pytanie przed jakimkolwiek działaniem, ale zawsze emocje wygrywają. Okazujemy swoją słabość przez to. Jak ten cały mechanizm działa ? Przecież nieraz próbowaliśmy powstrzymać łzy, radość, albo nawet i złość bo wiedzieliśmy, że to będzie miało negatywne skutki dla nas. A jak to jest z troską o drugą osobę ... Nawet jeśli pozbyliśmy się tej drugiej osoby z naszego życia to wciąż o niej myślimy, martwimy się, chcemy wiedzieć co u niej. Lecz coś w głębi nas podpowiada nam, że to jest czas żeby zapomnieć. Trochę czasu pewnie minie nim do tego dojdzie, ale trudno tak już jest. Niektórzy mówią, że to mija po połowie tego czasu jak się znaliście. Czyli jeśli znałaś kogoś rok, to minie pół roku, a jeśli 3 miesiące, to minie 1,5 miesiąca.... Ale to jest tylko gdybanie, wymyślanie jakiegoś głupiego wytłumaczenia, dlaczego nie możemy zapomnieć.
Często izolujemy się od tej drugiej osoby w trosce o nią, bo znamy siebie , wiemy jacy jesteśmy. Może się mylimy i to akurat nie pomoże,  tylko pogorszy relację #lifesucks ...
Nie rozumiem czasami myślenia innych, a swojego już tym bardziej...
Dlaczego nasz mózg tak działa, dlaczego takie decyzje podejmujemy. Kierujemy się rozsądkiem. Boimy się próbować, zaryzykować chociaż raz, może się uda. Nigdy się nie dowiemy dopóki nie spróbujemy. Człowiek został stworzony do popełniania złych decyzji, po to żeby uczyć się na nich, to właśnie one nas kształtują. Dzięki nim stajemy się lepsi. Poznajemy przez to siebie, swoje słabości.

Morał ? Nie możemy bać się podjąć tego ryzyka, pokazujmy co tak naprawdę czujemy, wtedy ludzie nas lepiej poznają, a w szczególności my uczymy się siebie. Szczęście czasami jest bliżej niż nam się wydaje.

Tym razem niestety bez przepisu, co nie oznacza, że się obijam ze zdrowym jedzeniem :)
#helfifud zawsze w menu Wonskiej Gonskiej. Chociaż przez ostatnie kilka dni złapało mnie jesienno-zimowe przeziębienie, co oznacza gorączkę ponad 39 stopni. Niestety, złego diabli nie biora, więc wyzdrowiałam :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz